wtorek, 22 lutego 2011
i znowu po godzinach

Dzisiaj moje „godziny” skończyły się wcześniej i od klienta wyszłam jeszcze jak jasno było. Jak zwykle zapatrzyłam się na okoliczne kamienice. Efektem zapatrzenia są poniższe fotki.

 
 
 
poniedziałek, 21 lutego 2011
po godzinach

Większość rzeczy ma drugie dno,

 

a motyle idą spać.

 
niedziela, 20 lutego 2011
a poza tym

Bawię się zdjęciami.

 

No i robię zdjęcia na bloga Ziemianina

 
monotonnie

I znów wiejskie "po godzinach". Najpierw spacer boczną furtką

 

a potem zabawa z psem.

 
sobota, 19 lutego 2011
dzisiaj

W moich "po godzinach" na wsi łapałam oddech z psami.

 
 
wczoraj

Wczoraj była awaria internetu, ale zdjęcia zrobiłam! Po kilku godzinach snu, o świcie, odkopałam samochód

 

i ruszyłam do miasta.

 
czwartek, 17 lutego 2011
oddech

Po godzinach pałętania się samochodem po zachodniej części Polski, dotarłam na swoją wieś

 

i załapałam zaśnieżony oddech.

 
środa, 16 lutego 2011
po godzinach

W mieście, po godzinach w pracy chciałabym się otulić w koc, założyć na nos okulary i nadrabiać zaległości czytelnicze.

 

Nie udaje mi się to prawie nigdy, bo kiedy wracam do domu padam ze zmęczenia i zasypiam po kilku przeczytanych zdaniach. Jednak moje po godzinach następuje zwykle w czasie łykendu na wsi i tam zaczynam korzystać! Ale to jest już historia na kolejną notkę.